poniedziałek, 31 października 2016

Praca Au Pair - wady i zalety

Prawie dwa miesiące temu spakowałam walizkę i przyjechałam do Anglii żeby pracować jako au pair. Moja przygoda skończyła się jednak dużo szybciej niż zakładałam. O tym dlaczego tak wyszło napiszę trochę niżej :)


Program au pair to nie do końca praca, lepiej nazwać to wymianą kulturową, bo właśnie o to w tym wszystkim chodzi - możliwość zamieszkania za granicą u rodziny goszczącej, spędzanie z nimi czasu, jedzenie razem posiłków i oczywiście nauka języka. W czasie przebywania u danej rodziny opiekujemy się dziećmi i wykonujemy drobne prace w domu. Otrzymujemy za to kieszonkowe, dzięki któremu możemy trochę pozwiedzać.

sobota, 29 października 2016

#MyFirst7Jobs

Ostatnio w blogosferze zrobił się popularny hasztag #MyFirst7Jobs. Zaczęłam się zastanawiać nad tymi wszystkimi miejscami, w których pracowałam. Po długich obliczeniach, zaokrąglaniu ułamków i ujemnej delcie stwierdzam, że pracowałam w milionie miejsc. A oto pierwsze 7 z nich:

1. Praktyki zawodowe
Moja szkoła średnia wymagała dwóch praktyk zawodowych. Wysłano mnie do Urzędu Miasta, pracowałam w administracji lokali, a później w geodezji i gospodarce nieruchomościami. Oczywiście zajmowałam się kserowaniem, adresowaniem kopert i archiwizacją dokumentów.

2. Barmanka/kelnerka
Dopiero skończyłam 18 lat, po feriach zimowych zaczynałam drugą praktykę w Urzędzie Miasta, więc zaczęłam szukać czegoś na ten okres. Na drzwiach pubu w moim mieście wywieszono ogłoszenie i mimo, że WSZYSCY odradzali mi prace tam oczywiście wiedziałam lepiej i poszłam. Okazało się, że:
a) byłam tam sama, więc wieczorem musiałam wyganiać pijanych facetów. Mając 160cm wzrostu i wtedy jakieś 40kg wagi nie wyglądałam przekonująco, więc zdarzało się, że musiałam zostać dłużej.
b) szefowa co tydzień robiła remanent i przelewała WSZYSTKIE alkohole, syropy i soki do drinków do miarek żeby sprawdzić czy nie kradnę. Serio. 
Klientom musiałam lać dokładnie co do mililitra bo odliczano mi za to z wypłaty. Po miesiącu i tak kobieta stwierdziła że ukradłam jakąś butelkę (która oczywiście była na półce) i ją również odliczyła mi z wypłaty. Łącznie obcięła mi połowę wypłaty. 
Trzasnęłam drzwiami i już tam nie wróciłam.

3. Rozdawanie ulotek
Najgorsza ze wszystkich jakie wykonywałam. Okropna koszulka, praca w upale, kradzieże w szatni, niemili ludzie i menedżer, który obcinał wypłatę za wszytko. Kiedy razem z połową z ekipy dostaliśmy karę za to, że nie chodzimy wystarczająco szybko wszczęłam bunt. Wszyscy poszliśmy na lody a później zrezygnowałam.
Dodatkowym, ogromnym minusem był oczywiście sam fakt rozdawania ludziom ulotek, które od razu lądowały w koszu lub na ulicy. Jestem absolutną przeciwniczką marnowania papieru w ten sposób.

4. Hostessa
To była typowa dorywcza praca - dostawałam telefon, kiedy potrzebowali kogoś na promocję.
Reklamowałam więc pralinki, jogurty i odkurzacze do szyb. Dwie pierwsze akcje były po prostu denerwujące, ostatnia okrutnie mi się nie podobała bo kazano mi wmawiać ludziom, że sprzęt naprawdę działa. Kłamać nie lubię, więc miałam słabe wyniki i po kilku miesiącach zrezygnowałam.



wtorek, 25 października 2016

Mania gryzie #3

To już ostatnie gryzienie Anglii. Trochę mi z tego powodu przykro, bo wciąż jest tu mnóstwo pyszności, których nie zdążyłam spróbować (mimo, że baaardzo się starałam).


Na pierwszy ogień znów idą napoje :)

niedziela, 23 października 2016

Arundel

czyli najpiękniejszy zamek jaki widziałam, okropni ludzie, masa mojego narzekania i impreza w pociągu. Zapraszam :D

środa, 19 października 2016

Londyn

Mieszkam godzinę drogi pociągiem od Londynu. Po miesiącu wreszcie znalazłam trochę czasu żeby tam pojechać.
Dotarłam jak zawsze - bez planu, mapy i pieniędzy.

sobota, 15 października 2016

4 seriale, które się nie starzeją

Są takie serie, które pomimo upływu lat mają swoich wiernych fanów. Poniżej opowiem Ci o kilku moich ulubionych i mam cichą nadzieję, że w komentarzu opowiesz mi o swoich :)

1. Przyjaciele (1994-2004)

Chyba nie muszę nikomu przedstawiać szóstki przyjaciół z ManhattanuCzy masz swoją ulubiona postać?


Tu klejam link do BuzzFeed --> klik <-- możesz sprawdzić jaką postacią jesteś.
Koniecznie pochwal się w komentarzu. Mi wyszła Rachel :)

2. Twin Peaks (1990-1991)

Nikt z moich znajomych nie rozumie absolutnej miłości jaką czuję do tego serialu, a Ty prawdopodobnie kojarzysz tytuł tylko dlatego że w latach 90 oglądała go Twoja mama. Zgadłam?


Wszystko kręci się wokół Laury Palmer, nastolatki która zostaje znaleziona martwa już w pierwszym odcinku. Śledztwo prowadzi agent FBI Dale Cooper wraz z miejscowym szeryfem. Powoli na jaw wychodzi kilka faktów z życia Laury, o których rodzina i przyjaciele nie mieli pojęcia. Wszystko jest zalane dobrą czarną kawą i podane z pączkami.


Nie zrażaj się pierwszym odcinkiem. Jest ciężki ponieważ David Lynch i Mark Frost chcieli od razu zacząć wiele wątków. Kiedy przetrwasz te 40 minut będziesz gotowa/y na rozwiązywanie zagadki śmierci Laury razem z agentem Cooperem.Oprócz tego polecam Ci przeczytać książkę "Sekretny dziennik Laury Palmer" i zobaczyć film "Ogniu krocz ze mną".

Myślę, że ten serial szczególnie dotrze do osób podobnych do Laury (no, może nie aż tak ekstremalnie). Dziewczyna miała wiele twarzy, w szkole była dobrą uczennicą, w domu posłuszną córką, pomagała rozwozić posiłki dla chorych i samotnych osób w mieście, ale nocami wymykała się z domu i przestawała być już taka grzeczna :)

Dobra wiadomość: wkrótce pojawi się nowa seria! 


3. Heroes (2006-2010)

Najnowszy z całej czwórki - ostatni odcinek został wypuszczony 6 lat temu.
Opowiada o ludziach, którzy odkrywają w sobie nadprzyrodzone moce. Jak zawsze w tego typu serialach są to ludzie z różnych sfer - od cheerleaderki po kandydata na senatora.
Herosów lubię za to, że moce nie ograniczają się tylko do latania i teleportacji.


Herosi nie są wybitnym serialem o superbohaterach, a osoby które 'siedzą w temacie' zauważą wiele nieprawidłowości. Na pewno czujesz sentyment do Herosów jeśli tak jak ja, mając naście lat czekałeś na kolejny odcinek żeby dowiedzieć się co będzie dalej działo się z Hiro - pracownikiem korpo w Japonii, który odkrywa że potrafi dowolnie poruszać się w czasie i przestrzeni albo z Claire - (prawie)nieśmiertelną cheerleaderką z Teksasu.

4. Kochane kłopoty (2000-2007)

Czyli kolejny serial, którym się jaram jako ostatnia osoba na świecie. Milion lat temu, kiedy byłam młoda i piękna odcinki leciały w TV. Siedziałam wtedy na kanapie z mamą jedząc ogromne ilości popcornu i zastanawiając się jak to możliwe, że Gilmorki podejmują tak beznadziejne decyzje.
Minęło kilka lat i sama chyba popełniłam kilka podobnych błędów. Aktualnie to jest mój serial na doła. Działa lepiej niż lody.


Ahh, ważna informacja dla fanów Supernatural - gra w nim Jared Padalecki :D


Kolejny link do BuzzFeed --> klik <-- którą z postaci jesteś?
Mi wyszła Lane Kim :)

Dobra wiadomość: wkrótce pojawi się nowa seria! 


Kiedy tylko skończy się ten szalony tydzień (od poniedziałku pracuję codziennie + mój host spędził 3 dni w Polsce, więc byłam sama z host-dzieckiem przez caaaaały czas) to chyba owinę się kocem i będę oglądać Przyjaciół przez cały dzień :D

A czy Ty masz jakiś serial, który uwielbiasz mimo upływu lat?

sobota, 8 października 2016

poniedziałek, 3 października 2016

Seven Sisters

W niedzielę miałam trochę wolnego czasu, więc wybrałam się ze znajomą au pairką na klify.
Siedem Sióstr absolutnie mnie zauroczyło!