wtorek, 23 sierpnia 2016

Couchsurfing

Jadąc do innego kraju turyści odwiedzają najpopularniejsze miejsca i robią zdjęcia zabytków. Po powrocie opowiadają znajomym to samo, co można wyczytać w każdym przewodniku.
Jest jednak sposób na poznanie ciekawych miejsc, znanych tylko mieszkańcom. Jak?

Właśnie tak!


Jak to działa?
Po pierwsze trzeba zarejestrować się na stronie, dodać zdjęcia i napisać coś o sobie. Warto porządnie się do tego przyłożyć bo nikt nie chce wpuścić do domu całkowicie anonimowych osób. Na swoim profilu dobrze opisać swoje zainteresowania - w ten sposób można poznać nie tylko hosta, ale i sporo osób, które lubią to co my :) Do tego Couchsurfing jest całkowicie darmowy.

Są trzy sposoby na znalezienie hosta, ja zazwyczaj idę po kolei - kiedy zawodzi pierwszy, wykorzystuję drugi, kiedy za pomocą drugiego też nikogo nie znajdę ostatecznie używam trzeciego :)
1. Publiczna podróż
Możemy opisać nasz plany tworząc publiczną podróż. Piszemy gdzie jedziemy, na ile dni i kto z nami będzie. Dobrze jest wkleić także link do profilu osoby, która jedzie razem z nami lub krótko ją opisać. W ten sposób wszystkie osoby mieszkające w tym mieście otrzymują maila z informacją o naszej podróży. W Irlandii w ciągu 2 dni od opublikowania podróży zgłosiło się do mnie 12 osób, jednak w Holandii nie udało mi się w ten sposób znaleźć absolutnie nikogo.
2. Wybór konkretnych osób
Przez wyszukiwarkę znajdujemy osoby mieszkające w danym mieście i wysyłamy im prywatne wiadomości. Tu też liczy się dobry opis.
3. Wiadomość do grupy
Większość dużych miast ma swoje fora na Couchsurfingu. Jadąc do Pragi wykorzystałam grupę "Emergency Prague". Takie fora są przede wszystkim dla osób którym nie udało się znaleźć noclegu na powyższe dwa sposoby.

Przy planowaniu dłuższych wypraw, podczas których będziemy prosić wiele osób o nocleg warto zweryfikować swoje konto. Polega to na wpłaceniu pewnej sumy na konto Couchsurfingu. Na dzień dzisiejszy jest to 74zł. Pozwala to potwierdzić autentyczność naszych danych i oczywiście pozwala stronie dalej się rozwijać.

Bezpieczeństwo:
Warto przeczytać rekomendacje hosta. Możemy się z nich dowiedzieć jak wyglądał pobyt innych osób. Nie można im oczywiście wierzyć na 100%, tym bardziej kiedy na profilu danej osoby znajduje się tylko jedna lub dwie opinie, ale daje nam to pojęcie z kim będziemy mieć do czynienia.
Osoby ze zweryfikowanym kontem również są bardziej wiarygodne - mamy pewność, że podane przez nich dane są zgodne z prawdą.

Ważne:
Nie można traktować mieszkania hosta jak hotelu - musimy dopasować się do reguł panujących w jego domu. Większość osób życzy sobie, żeby przebywać w domu tylko wtedy kiedy i oni mają wolne - musimy więc wyjść z mieszkania kiedy host idzie do pracy lub ma do zrobienia coś ważnego. W zasadzie za każdym razem dostawałam klucze do mieszkania, ale miałam również ściśle określone godziny, w jakich mogę tam przebywać, np. musiałam wrócić przed 20.
Nie powinniśmy też zostawiać naszych rzeczy na wierzchu lub dotykać rzeczy hosta.

Mile widziane jest przywiezienie prezentu z Polski ;) Zazwyczaj biorę ze sobą czekoladę i jakiś alkohol jeśli host nie jest abstynentem. Niektórzy sami dają podpowiedzi dotyczące tego co lubią.

Powinniśmy mówić w języku zrozumiałym dla hosta. Nie ma sensu pisać do niego wiadomości po polsku jeśli nie zna naszego języka. Dodatkowo, jeśli jedziemy z kimś, nie powinniśmy rozmawiać po polsku w obecności hosta - to będzie dla niego bardzo niekomfortowe!

Jeśli mamy więcej czasu i host zezwala na używanie kuchni miło jest też coś ugotować. Do Holandii wzięłam ze sobą kilka gorących kubków i poczęstowałam hosta i jego przyjaciół żurkiem. Okazało się to być hitem imprezy :D Szkoda, że nie miałam czasu na zrobienie pierogów.

Hości chętnie przedstawiają swoich przyjaciół i zabierają do ciekawych miejsc - dobrze jest mieć plan zwiedzania, ale również być elastycznym. Osoba mieszkająca w danym miejscu może zaproponować coś zupełnie innego, więc przygodo trwaj! :)



Nie róbmy hostom niespodzianek, które mogą się im nie spodobać - jeśli podróżujemy z kimś trzeba o tym napisać już w publicznej podróży lub na początku prywatnej wiadomości. To samo tyczy się zwierząt!

Nie warto wysyłać wiadomości na chybił-trafił i używać klawiszy CTRL+C CTRL+V. Po przeczytaniu profilu hosta możemy się dowiedzieć na przykład ile osób może przyjąć, jakiej płci (często dziewczyny boją się przyjmować obcych facetów), czy lubi zwierzęta lub czy po prostu pasuje nam jako człowiek.
Z zabawnych profili, które napotkałam:
- chłopak, który opisał się mniej więcej tak: jestem strasznie nudny, kiedy spędzisz ze mną trochę czasu przekonasz się jak bardzo
- mężczyzna koło trzydziestki, który kategorycznie odmawia przyjmowania hipisów. Jeśli nie jesteś pewien czy jesteś hipisem, na dole była długaśna lista, a zgodzenie się z dwoma punktami oznaczało, że nie możesz tam nocować. Sama lista też była zabawna: uważasz że wszystkie korporacje są złe; masz dredy; masz kolczyki gdzieś indziej niż w uszach; myjesz się i zmieniasz ciuchy rzadziej niż raz na trzy dni itd..

Nikt nie zareaguje na "Cześć, razem z chłopakiem będziemy w Amsterdamie za tydzień i szukamy łóżka". Warto przyłożyć się do wiadomości, które wysyłamy hostom i zamiast powyższego napisać "Cześć, jestem Monika i razem z X. będziemy w Amsterdamie już za tydzień!  Tak jak ty lubię aktywny wypoczynek i poznawanie nowych miejsc i ludzi, więc nie zamierzamy próżnować! Z naszej strony mogę zaoferować Ci najlepszą polską czekoladę i nasze towarzystwo. Musisz wiedzieć, że mój chłopak też lubi gry komputerowe, więc na pewno znajdziecie wspólne tematy. Napisz do mnie proszę jeśli znajdziesz dla nas trochę czasu, a Twoja kanapa będzie wtedy wolna."

Moja rada: jeśli w ekipie jest dziewczyna to najlepiej żeby to właśnie ona szukała hosta - z doświadczenia wiem że jest ogromna różnica pomiędzy ilością wiadomości, na które odpowiedziano kiedy pisała dziewczyna, a takimi które pisał chłopak. Dziewczyny - mamy moc :)
Dobrze jest też napisać odpowiednio wcześnie. Wysyłając wiadomość na miesiąc przed wyjazdem ciężko jest znaleźć hosta - większość osób nie wie co będzie robiła w danym okresie i zazwyczaj na wszelki wypadek odmawiają. Z drugiej strony wiadomość na dzień przed wyjazdem też nie jest dobrym pomysłem bo każdy może mieć jakieś plany :) Jeśli w mieście nie będzie działo się nic, co może przyciągnąć tłumy turystów, to radzę napisać na 1,5 tygodnia przed. To taki idealny okres czas - nie za wcześnie, nie za późno.

Strona nie służy tylko do szukania noclegu - można też napisać o planowanej imprezie lub po prostu kiedy masz kilka wolnych godzin i chętnie wyskoczysz z kimś na piwo :)

Po kilku zwiedzonych krajach i korzystaniu z gościnności obcych ludzi żałuję tylko, że nie mam warunków żeby jakoś się odwdzięczyć i również kogoś przenocować. Niestety studenckie mieszkanie ma swoje ogromne minusy.

Podsumowując: polecam gorąco! Dzięki tej stronie zwiedziłam kilka cudownych irlandzkich pubów ukrytych w wąskich uliczkach, jadłam burgery z batatów, poznałam Kanadyjczyka w Irlandii, piłam z Hiszpanami i Brazylijczykiem w Holandii, dowiedziałam się o wielu fantastycznych miejscach w Holandii, tańczyłam salsę w Norweskim barze i słuchałam czeskiej poezji! :D

13 komentarzy:

  1. Troszkę to ryzykowne, ale jak czytam to widzę, że jednak takie wyprawy się udają. Fajnie jest pozwiedzać, wyjechać, poznać inne kultury. Zatem życzę dalszych takich udanych wyjazdów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że raz zdarzyło mi się trafić wręcz tragicznie i nie przespałam spokojnie ani jednej z trzech nocy u hosta, ale pozostałe wyjazdy były po prostu zachwycające! :D

      Usuń
    2. Dobrze, że reszta wyjazdów się udała :)

      Usuń
  2. Ja bym się chyba trochę bała, ale fajna sprawa, to musi być super doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest dreszczyk emocji bo nie wiesz na kogo trafisz, ale ludzie są milsi niż nam się wydaje :)

      Usuń
  3. Fajna sprawa, choć trochę ryzykowna :) Ale mimo to, myślę że warto z tego skorzystać :) Można dzięki temu poznać naprawdę fajne miejsca i fajnych ludzi. Bardzo ciekawe!

    https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Polecam bardzo bardzo :D

      Usuń
  4. Nie zagłębiałam się w to, jakie zasady tam obowiązują. Zachęciłaś mnie so tego, aby korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  5. My korzystamy ostatnio z Airbnb. Taka płatna wersja Couchserfingu ;) Plusem jest to, że wybierasz gdzie mieszkasz - a przeważnie mieszkać można w samym centrum!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też super opcja :) wielu moich znajomych tak podróżuje i chyba się przekonam!

      Usuń
  6. Dokładnie, nie ma co, robić takim osobom niespodzianek. Myślę, że pomysł jest super! Poczekam aż skończę 18 lat i czemu nie? :D O prezencie z Polski również nie zapomnę. =) kurczę, genialna sprawa, nie wiedziałam, że są takie rzeczy organizowane.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z couchsurfingiem jest taki problem, że ostatnio zaroiło się tam mnóstwo jakichś dziwnych ludzi oraz zboczeńców. Korzystałyśmy kiedyś namiętnie i o ile w Azji hości byli naprawdę spoko (a niektórzy wręcz cudowni), tak w Europie trafiałyśmy zazwyczaj na jakichś świrów. Dałyśmy sobie spokój, gdy 2 lata temu na 20 wysłanych zapytań odpisały trzy osoby, że nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilku moich hostów opowiadało mi o dziwnych couchserferach, którzy na przykład wślizgiwali im się nago do łóżka w środku nocy :P Osobiście tylko raz trafiłam świra - araba, który marzył o żonie blondynce. Miałabym siedzieć w domu, sprzątać i rodzić dzieci. Co za koszmar! :P

      Usuń

♥ Bardzo dziękuję za każdy komentarz ♥