niedziela, 31 lipca 2016

Maastricht

Kolejne tanie bilety lotnicze i kolejna fantastyczna wyprawa. Tym razem z R - świrem mojego pokroju, który chce zobaczyć WSZYSTKO. Z lotniska jest tylko 9km do centrum, więc zrobiliśmy sobie spacer. Przez całą drogę spotkaliśmy może 3 osoby, które nie jechały na rowerze. Ścieżki rowerowe były szerokie i zadbane, chodnika dla pieszych zazwyczaj nie było, lub składał się z wąskich płytek zarośniętych trawą. Holandia jak z obrazka!


Maastricht jest cudownym miastem na południu Holandii. Ludzie są przemili, każdy doskonale mówi po angielsku i oczywiście - wszyscy jeżdżą na rowerach.

Znaleźliśmy kolejnego hosta marzeń. Spędziliśmy dwie noce u Hiszpana i jego przyjaciela z Brazylii. W ich mieszkaniu cały czas coś się działo! Każdy wieczór był imprezą a znajomi wpadali bez zapowiedzi przynosząc ze sobą pyszne jedzenie i milion tematów do rozmowy. Od momentu kiedy ich poznałam marzę o podróży do Hiszpanii. Wszyscy byli absolutnie cudowni!


Moje top 6 w Maastricht:

1. St. Pietersberg Caves
Na początek miejsce, które TRZEBA zobaczyć. Mieszkańcy wydobywali piaskowiec kopiąc tunele pod miastem. Powstała z tego plątanina wąskich uliczek, w których bardzo łatwo się zgubić. Absolutna ciemność gwarantuje, że już po kilku krokach nie wiesz gdzie jest prawo a gdzie lewo a wilgoć i zimno bardzo szybko wycieńczają organizm, więc wejść można tylko z przewodnikiem. Jedną z atrakcji jest właśnie 'zgubienie się' w tunelach. Przewodnik ustawił nas pod ścianą i zniknął za zakrętem jakieś 80 metrów dalej. Zapadła ciemność i wyobraźnia zaczęła płatać mi figle. Szłam trzymając się ściany jedną ręką a i tak potrafiłam delikatnie skręcić i przez kolejne kilka sekund w panice szukać ściany. Drugą ręką trzymałam się R. i tylko dzięki niemu szłam mniej więcej prosto. Polecam. Cudowne doświadczenie.


2. Sint Janskerk
Jeden z wielu budynków w mieście zbudowanych z piaskowca. Ten minerał z czasem czernieje, więc kiedyś nazywano mieszkańców Maastricht 'ludźmi z miasta czarnej wieży'.  Bardzo im się to nie podobało, więc zabili 300 bawołów i pomalowali wieżę ich krwią. Od tej pory byli 'ludźmi z miasta czerwonej wieży' a tu już brzmi lepiej, prawda?
Tak, ja też nie widzę żadnej różnicy.


3. Wąskie uliczki
tuż przy rynku jest takich sporo. Małe sklepiki i miejsca gdzie można coś zjeść.


4. Selexyz Maastricht
księgarnia w kościele. Wyglądała przefantastycznie!


5. Hoge Fronten
Świetne miejsce do odpoczynku. Park jest pełen tajemniczych korytarzy i wysokiej, soczyście zielonej trawy. Spędziliśmy tam kilka godzin odpoczywając po podróży i obserwując stado dzikich króliczków.


6. Okolice Chalet D'n Observant
Przypadkiem natknęliśmy się na to miejsce. Nie jestem pewna jak się nazywa, ale warto zrobić sobie spacer przy okazji wizyty w tunelach żeby zobaczyć kamieniołom z góry.


Holandia mnie zachwyciła. Szkoda tylko, że chodaki i wiatraki widziałam tylko w sklepach z pamiątkami. Do nadrobienia kolejnym razem! :)

9 komentarzy:

  1. Chciałabym zobaczyć to Hoge Fronten. Usiąść gdzieś pomiędzy tymi zielonymi trawami, czytać książkę albo po prostu trochę pomyśleć. A ta księgarnia - marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) jakoś tak porzuciłam troszeczkę tego bloga i dopiero tak teraz do niego zajrzałam i zobaczyłam Twój wpis :P
    będę w Londynie, mniej więcej w tym samym czasie co Ty bo lecę na sam koniec sierpnia :)
    a Ty gdzie będziesz? masz już wszystko poustalane? bo wiesz, ja jestem bardzo za jakimiś wypadami, coś pozwiedzać, pochodzić, pooglądać, porobić zdjęcia, więc może będzie jakaś okazja, żeby zorganizować gdzieś jakiś wspólny wypad, co? ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. :D no, tak jakoś minęło :P
    super, bardzo się cieszę, mam już tyle planów na zwiedzanie uk, że głowa mała, a towarzystwo bardzo mile widziane :D
    Brighton, czyli siedzisz na wybrzeżu - naprawdę fajnie ^^
    wiesz, od razu człowiekowi milej, jak jeszcze nie pojechał, a już ma jakieś kontakty! to tak na wszelki wypadek jakby pasowało Ci bardziej kontaktowanie się przez maila to: ptaszeeek@gmail.com chyba, że wolisz fejsbuki albo skajpy czy coś to daj znać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe spędziłaś te dni! Też chcę pojechać kiedyś do Hiszpanii. :D

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, chciałabym pozwiedzać też parę państw, ale może dopiero za kilka lat, kiedy skończę 18 lat. O tak, mam nadzieję, że nadrobisz to następnym razem! Chociaż i tak w sumie niemało zwiedziłaś w tej Holandii. Pozazdrościć! ;) Kocham książki, chętnie wpadłabym do takiej księgarni! Musiała cudnie wyglądać. :) Nie wyobrażam sobie chodzić po tych tunelach. Moja wyobraźnia także zaczęłaby działać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie masz czas na planowanie wyjazdów i dobieranie odpowiednich ludzi. To zawsze był mój największy problem :P Połowa moich znajomych jeździ tylko na wycieczki all inclusive organizowane przez biura podróży, druga połowa śpi na dziko pod gołym niebem. Ciężko jest znaleźć kogoś, kto lubi podróżować w tym samym stylu co ty :)

      Usuń
  6. Ależ zazdroszczę! Ja do tej pory całe wakacje w domu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że w Holandii i Niemczech byłam już jakiś czas temu ale nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem notki na ten temat :P

      Usuń
  7. Opowiadasz w tak interesujący sposób, że aż chce się tam być teraz ! ;D
    Cudne zdjęcia z wyprawy ;)

    OdpowiedzUsuń

♥ Bardzo dziękuję za każdy komentarz ♥