niedziela, 30 lipca 2017

Lwów - dlaczego warto pojechać

1. Dla takich autobusów 💚


Odkąd tylko wjechaliśmy do Lwowa piszczałam za każdym razem kiedy widziałam takie cudo 💚 Namówiłam biedronkę na przejazd tą wspaniałą żółtą limuzyną. Jako dorośli, poważni ludzie kupiliśmy bilety w kiosku i grzecznie czekaliśmy na przyjazd naszego autobusu. Oczywiście tego typu busiki nie kursują według rozkładu, no bo po co to komu :D
Spodziewałam się kasownika jak w ostatnim katowickim zabytkowym tramwaju - takiego ręcznego, ale okazało się, że we Lwowie mają zupełnie inny system. Po wejściu do busa rzucasz 4 hrywny w kierowcę albo biegniesz zająć miejsce siedzące i podajesz pieniądze najbliższej osobie, która dalej podaje je do przodu. Szok, niedowierzanie i my, z naszymi zupełnie bezużytecznymi bilecikami, które okazały być tylko na tramwaje i trolejbusy.

czwartek, 20 lipca 2017

Podziemia i dachy Lwowa

Miałam ogromną nadzieję, że namówię M. na wycieczkę po podziemiach miasta. Na szczęście okazało się, że też jara się tym labiryntem korytarzy. Z kolei to on ciągnął mnie na wszystkie wzniesienia, górki i punkty widokowe. W efekcie mogę Ci opowiedzieć o kilku magicznych miejscach!




niedziela, 9 lipca 2017

środa, 21 czerwca 2017

Inspiracje #1

Postanowiłam podzielić się z Tobą kilkoma inspiracjami :)
No to zaczynamy!



1. Muzyka

Podczas podróży tymi utworami męczyłam wszystkich gości w hostelach, a teraz moją współlokatorkę. Część pasowała mi na lepsze dni, część na depresję, kiedy plecak ciążył niemiłosiernie. Wszystkie jednak pomagały w ważnych momentach.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Praca w Hostelu One Sants



Ostatni przystanek mojego prawie półrocznego tripa po Europie. Pobyt we Francji absolutnie mnie wykończył i byłam zmuszona na szybko się spakować i uciekać z domu hosta. Było mi szkoda pieniędzy na spanie w hostelach i siły na couchsurfing, postanowiłam więc znów poszukać wolontariatu. Tym sposobem trafiłam od hostelu One w dzielnicy Sants.

Pracowałam na trzy zmiany:

piątek, 7 kwietnia 2017

Barcelona #3

Przedostatnia część opowieści o Barcelonie. Zapnijcie pasy, jedziemy!

10. Parc de la Ciutadella



Magiczne miejsce, w którym spędziłam sporo czasu. Jest jednym z największych i najpiękniejszych parków w mieście. Koniecznie odwiedź go podczas wycieczki do Barcelony :)
Tuż przy wejściu znajduje się ogromne zoo, jednak nie jestem zwolenniczką trzymania zwierząt w klatkach, więc tam nie wchodziłam.